08 sie. 2014

Loteryjne mity: Zwycięzca lotto czy ofiara kokosa?

Co jest bardziej prawdopodobne: wygrana w lotto czy śmierć od kokosa?

W internecie krąży mnóstwo dowcipnych kreskówek i zabawnych historyjek o osobach, którym spadł na głowę orzech kokosowy. Mimo wszystko dla ludzi, którzy mieszkają w krajach tropikalnych, historie te wcale nie są do śmiechu. Nic w tym dziwnego, gdyż kokos, który spada z 35 metrowej palmy, może osiągnąć prędkość nawet 80 km/h i uderzyć o ziemię z siłą 1 tony. Dlatego też uderzenie spadającego kokosa w głowę często nie kończy się więc jedynie wystąpieniem gwiazd i mroczków przed oczami.

Co jest bardziej prawdopodobne: wygrana w lotto czy śmierć od kokosa?

Prawda czy fałsz?

Loteryjne mity #5: Masz większe szanse na śmierć z powodu spadającego kokosa niż na główną wygraną w lotto!

FAŁSZ

Od wielu lat po świecie krąży informacja, iż co najmniej 150 osób ginie rocznie z powodu spadających orzechów kokosowych. Mimo, że ostatnie badania wykazały, iż liczba ta jest zdecydowanie przesadzona, błędne statystyki wielokrotnie przedstawiono jako fakty.

Wszystko to z powodu artykułu opublikowanego w 1984 roku w magazynie naukowym „Journal of Trauma”. Doktor Peter Brass zdecydował się na badanie śmierci powiązanych z uderzeniem w głowę przez spadające kokosy, podczas 7 letniego pobytu w Angoli oraz Papui Nowej Gwinei. Obydwa kraje słyną z eksportu dużej ilości kokosów i w krótkim czasie Kanadyjczyk spotkał się ze znaczącą liczbą osób z ranami głowy od uderzenia kokosem, którzy zgłaszali się do miejscowej kliniki.

W swoim artykule pt. „Urazy z powodu spadających kokosów”, Brass stwierdził, iż 150 osób umiera rocznie z powodu uderzenia kokosem w głowę, jednak nie podał źródeł tych szczegółowych danych. Mimo to, niedługo po publikacji różne instytucje zaczęły wprowadzać specjalne środki bezpieczeństwa w oparciu o „fakty” zawarte w artykule napisanym przez lekarza. Kilka lat później urzędnicy w Queensland w Australii wypowiedzieli się za usunięciem kokosów z okolicznych palm, co wywołało burzę w lokalnych gazetach, zaś urzędników nazwano mordercami owoców. Wkrótce liczby podane przez Brassa zaczęły być cytowane przez znane gazety i osobistości, przez co tym bardziej traktowano je poważnie.

W 2001 roku praca napisana przez dr. Brassa została jednak zdecydowanie skrytykowana przez środowisko naukowe, zaś specjaliści podsumowali, iż zostały one zaprojektowane pod publiczkę, w celu osiągnięcia popularności, korzystając z powszechnego strachu przed tego typu wypadkami. Mimo to, dane te ponownie pojawiły się w mediach, gdy jedna z firm ubezpieczeniowych z Wielkiej Brytanii zaczęła przestrzegać turystów podróżujących do Papui Nowej Gwinei przed spadającymi kokosami. Jak można było przeczytać w rozdawanych ulotkach: "szanse na bycie zabitym przez spadający orzech kokosowy są 10-krotnie większe niż atak rekina”. Stwierdzenie to zostało następnie zacytowane, jako fakt przez Chicago Times 2005, zaś w 2010 roku słynna gazeta The Guardian poinformowała, iż rząd Indii zarządził usunięcie wszystkich orzechów kokosowych z palm z muzeum Gandhiego w Mumbaiu. Jak napisano w gazecie, na takie kroki zdecydowano się „ze strachu przed spadającymi kokosami podczas wizyty prezydenta Baracka Obamy”.

Badania na oko

Wygląda na to, że sprawa spadających kokosów stała się więc dość kuriozalna. Na szczęście, po przeprowadzeniu ponownej lustracji badań doktora Brassa okazało się, że lekarz zamiast uważnie analizować i katalogować przypadki kokosowych ataków z całego świata, użył metody, która miała niewiele wspólnego z nauką. Doktor sprawdził jedynie liczbę osób, które trafiły do jego kliniki w ciągu roku, a następnie na podstawie własnej oceny dosłownie założył, ile ludzi na świecie może zostać zabitych przez spadające orzechy kokosowe.

Jak się później okazało, w klinice Brassa nie trafił się ani jeden przypadek zgonu z powodu obrażeń wywołanych uderzeniem spadającego kokosa. Mimo to lekarz założył, iż na pewno ktoś musiał zginąć z powodu milionów kokosów spadających z palm każdego roku. W efekcie wybrał on liczbę 150. W 2001 roku otrzymał on więc nagrodę Antynobla za „nieprawdopodobne badanie, które nie powinno być powtarzane”. Lekarz odebrał ją osobiście komentując, iż „życie jest ciężkie i od czasu do czasu, dobrze jest mieć trochę radości”.

Wnioski

Mimo pojawienia się wielu zastrzeżeń co do słuszności badań przeprowadzonych przez Kanadyjczyka, nawet jeśli przyjmiemy, że 150 osób ginie rocznie z powodu kokosów i podzielimy przez liczbę osób dorosłych, które mogą brać udział w loterii i mieszkają w krajach, w których rosną palmy kokosowe, Twoje szanse na zostanie zbitym przez spadający orzech kokosowy wynoszą jedynie 1 do 270 000 000. Jest to więc zdecydowanie mniej niż prawdopodobieństwo trafienia głównej wygranej w polskim lotto (1 do 13 983 816), a nawet w wielkiej amerykańskiej loterii MegaMillions - 1 do 258 890 850.

Jeśli wiec planujesz spędzić swój urlop w tropikach i przypadkiem dostaniesz po głowie kokosem, po pierwsze ciesz się, że nie skończyłeś jak zapowiadała hipoteza Brassa, a następnie biegnij wypełnić kupon na loterię!

Agnieszka

Odkąd pamiętam interesowały mnie ciekawe historie wielkich zwycięzców lotto. Teraz, dzięki Lottoland, mam wyjątkową okazję poznania jak to wszystko działa "od kuchni". W moich artykułach znajdziecie więc wszystkie informacje i tajemne sekrety szczęśliwych graczy, które pomogą Wam zwiększyć szanse na wielką wygraną!

Zarejestruj się teraz, by grać w największe loterie świata

177 368 graczy wygrało
już ponad 180 milionów zł
grając na Lottoland!

Pan
Data urodz.
+1